Bezpłatna konsultacja - napisz: piotr@trener40plus.pl

  Zadzwoń: 504 160 285       

Poradniki

Żywność fit, light, bio, jaja z wolnego wybiegu

Żywność fit, light, bio, jaja z wolnego wybiegu - to ściemy!

Ostatnio kilku podopiecznych "pochwaliło mi się", że zamieniło sobie sami niektóre produkty w rozpisanej diecie na "zdrowsze", co uświadomiło mi, że o zgrozo nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak dają się nabijać w butelkę specom od marketingu.

Producenci wymyślają wersje fit, eko, bio, light swoich produktów, nie aby były zdrowsze, odchudzały itd, ale żeby zarobić dodatkową kasę na naiwności nieświadomych kupujących. Są to produkty wysokoprzetworzone w porównaniu z ich "normalnymi" wersjami, najczęściej oczyszczone, wyjałowione np. ze zdrowych tłuszczy, za to z większą ilości cukru, z dodanymi tłuszczami trans, konserwantami itd itp.

Oto kilka przykładów:

1. Pieczywo chrupkie, wafle, krążki ryżowe itp - jest to najwyżej przetworzony syf jaki udało się stworzyć człowiekowi.

Co z tego, że ma mało kalorii, skoro ich indeks glikemiczny jest zbliżony do białego cukru! Kalorie to nie jest wyznacznik jakości żywności, a w tym przypadku jest całkowicie mylący. Na dole posta wklejam link do filmiku dietetyk klinicznej Iwony Wierzbickiej o przetwarzaniu skrobi w tego typu pieczywie.

Jeśli więc zamienicie chleb np. żytni, razowy, na zakwasie na chrupkie pieczywo, myśląc, że to "dobra zmiana" to wiedzcie, że zrobiliście dokładnie odwrotnego, wyrzućcie z domu wszelkie dmuchane, sztuczne, wysoko przetworzone pieczywo chrupkie i krążki ryżowe!

2. Serek granulowany pełnotłusty (zazwyczaj 2,5%) vs wersja LIGHT. Różnica w kaloriach między tymi dwiema wersjami serka wynosi.. 17kcal na 100g, czyli jest pomijalna. Czym się więc tak naprawdę różnią? Wersja pełnotłusta ma ok 5g tłuszczy naturalnych w pudełku, a wersja light ma... 2-3g zdrowych tłuszczy oraz DODANE 2-3g niezdrowych tłuszczy trans. Poza tym ma o 30% więcej cukru i jest dużo bardziej przetworzona.

Wniosek - zamieniając serek wiejski na wersje light, zamieniacie przysłowiową siekierkę na kijek!

3. Płatki jaglane vs płatki śniadaniowe, owsiane "fit" dedykowane w reklamach szczególnie kobietom.

Pomijając fakt, że węglowodanów w ogóle warto unikać w śniadaniu i że płatki jaglane są lepsze od owsianych bo nie zawierają glutenu, a mają więcej białka, to chyba największe oszustwo z tym "fit" na które nabierają się kobiety, bo nie czytają etykietek ze składem.

Zwykłe płatki jaglane mają ok 70% węglowodanów - zdrowych, ZŁOŻONYCH, czyli takich, które uwalniają się powoli, nie powodują skoku insuliny jak cukier.

Co mają dodatkowo płatki w wersji fit? Zazwyczaj suszone owoce typu rodzynki, figi, a więc tony cukrów - węglowodanów PROSTYCH, które wywalają insulinę w kosmos nagle, a energii z tego jest na 20 minut, z tym że jeśli tuż po śniadaniu ktoś nie pójdzie rozładować łopatą od razu 2 wagonów węgla, to kalorie z tych cukrów odłożą się jako zapasowy tłuszcz.

Krotko mówiąc, efekt po płatkach "fit" będzie dokładnie odwrotny niż reklamowany na pudełkach.

Nie twierdzę, że jest tak ze wszystkimi produktami lajt, bio, eko, fit, ale z ciekawości czytam sobie nieraz etykietki produktów na "stoisku ze zdrową żywnością" w hipermarketach i mój śmiech zazwyczaj słuchać aż przy kasach. Większość to wysoko przetworzona ściema, o 2 x wyższej cenie od naturalnych wersji tych samych produktów, bo przecież napis "light" musi kosztować! :)

4. Jaja od kur z wolnego wybiegu - jako ciekawostkę i dla przykładu, jak nasze myślenie "na chłopski rozum" może mijać się z rzeczywistością, opowiem Wam o badaniu wartości odżywczych w jajach od kur hodowanych w klatkach na "paszy" vs od kur chodzących sobie wolno i jedzących tylko ziarenka i robale, które znajdą sobie same na "wolnym wybiegu".

Otóż oglądałem ostatnio na kanale Discovery Science program o tym - zbadano jaja z 24.000 gospodarstw, bodajże z Kanady czy Australii, pod kątem zawartości składników odżywczych, a więc ile białka ma białko tych jaj, ile białka ma żółtko tych jaj (żółtka jaj mają więcej białka niż białko a mało kto o tym wie), jaki profil aminokwasowy ma białko, jakiej jakości są tłuszcze w żółtku, ilość witamin i wiele innych parametrów.

Okazało się, że kury na wolnym wybiegu jedzą raz to co znajdą akurat, a drugim razem coś innego, jednym razem tyle ile jednego dnia zechcą i wystarczającą ilość, a drugiego dnia mniej bo jakaś nie jest głodna itd.

Natomiast kury w klatkach, dostają codziennie precyzyjnie odmierzoną ilość "sztucznej" karmy, a karma ma w sobie codziennie te same, dobrane pod kury proporcje składników odżywczych.

Jak się już pewnie domyślacie, jajka od kur na "paszy" miały po przebadaniu zdecydowanie wyższe wartości, bogatsze profile białka, więcej witamin itd.

Co pogrążyło dodatkowo wyniki od producentów "naturalnych" jajek? Okazało się, że warunki przechowywania jajek, aby sprzedawać je potem w wielkich marketach są bardzo restrykcyjne, tak samo jak warunki ich transportu. Odpowiednie pakowanie, temperatura przechowywania, oznaczanie terminów przydatności, są bardzo precyzyjnie pilnowane.

Natomiast wśród przebadanych gospodarstw, gdzie "chłop" sam przywozi jajka pod nasze drzwi, nie wiadomo kiedy, jak długo, gdzie i jak były przechowywane, na te 24.000 gospodarstw sporo okazało się, że nie dotrzymuje warunków tak jak trzeba.

Absolutnie nie jest moim celem odradzać kupno jajek od "naturalnych" kur, hodowanych na "naturalnej" trawie i ziarnach, chciałem tylko pokazać, że nie wszystko jest takie oczywiste i czarno białe w kwestii co jest zdrowsze, zawsze po prostu trzeba myśleć i czytać etykiety ze składem.

Ostatni sos czy ketchup ZERO KALORII FIT BIO EKO, którego etykietkę ze składem przeczytałem na półce "ze zdrową żywnością" w hipermarkecie, miał 0 kalorii, ale 15 składników chemicznych i wyglądał jak spis pierwiastków tablicy Mendelejewa - zdecydowanie lepiej kupić ketchup zwykły czy np. Hellmans Stevia, w którym połowę cukru zastąpiona Stevią, przez co ma także o połowę mniej kalorii.

Także myślcie, czytajcie etykietki i skład, porównujcie z głową, czy produkt FIT nie ma przypadkiem 2 x więcej cukru od "zwykłej" wersji!

A jak rozpisuję komuś serek wiejski, to nie ma być LIGHT! pieczywo nie ma być chrupkie sztuczne dmuchane! a płatki nie maja być fit z toną dodanego cukru w postaci suszonych owoców!

Na koniec obiecany link do filmiku o waflach ryżowych, na zdrowie! :)

https://www.youtube.com/watch?v=Hu5tm2Axm6U

Przypominam też o grupie Fit40+, do której serdecznie zapraszam :)

https://www.facebook.com/groups/fit40plus/